Blog
Bóg - Honor - Ojczyzna
dziennikarzobywatelski
dziennikarzobywatelski Dziennikarstwo Obywatelskie
3 obserwujących 387 notek 614944 odsłony
dziennikarzobywatelski, 26 maja 2017 r.

Jak komuniści poniżali narodowych bohaterów. Stanisław Skalski

432 3 1 A A A
Stanisław Skalski / wikipedia
Stanisław Skalski / wikipedia

Stanisław Skalski - pilot, as lotnictwa myśliwskiego II wojny światowej, bohater narodowy, wybitny Polak. Kim tak naprawdę był dla wielu Polaków, jak żył, jak walczył o Polskę, jakie miał wartości  ? Na te pytania i wiele innych zastanawiało się i zastanawia wielu młodych patriotów dla których ten " myśliwski as przestworzy" był i jest narodowym bohaterem.Komunistyczne władze w Polsce robiły wszystko by tego narodowego bohatera zdyskredytować w oczach Polaków. Te zabiegi nie przyniosły jednak zamierzonego skutku. Oto prawdziwa historia a właściwie , krótki jej fragment z życia tego Wielkiego Polaka i jego wpływu na otaczających go ludzi.


Spotkałem osobiście tego Wielkiego Polskiego Bohatera dawno w latach tzw " głębokiej komuny" gdzie próbowano wpajać Polakom wzorce nam obce narzucone przez reżim komunistyczny pochodzące z ZSRR.


Posłuchajcie :


Początek lat 70-tych XX wieku - w szkole średniej, do której uczęszczałem wywieszono na tablicy szkolnej ogłoszenie, że w sierpniu, w czasie ferii letnich w miejscowym aeroklubie organizowane będą kursy szybowcowe, chętni mogą się zapisywać w sekretariacie szkoły. Nie znałem młodego chłopaka, który by nie chciał zostać strażakiem czy pilotem. Po wielu dniach błagań udało mi się uzyskać zgodę rodziców i w sierpniu po odbytych specjalistycznych badaniach w Łodzi znalazłem się na obozie kandydatów na pilotów szybowców na lotnisku aeroklubu elbląskiego.


Był prawdziwym bohaterem, idolem młodych

Byliśmy skoszarowani jak wojsko - w namiotach, na płycie lotniska. Tam poznawaliśmy teorię latania i czyściliśmy szybowce. Któregoś dnia, po zajęciach, odwiedził aeroklub inspektor z Warszawy. Spotkał się z nami i przedstawił: "nazywam się Skalski, Stanisław Skalski". Ryknęliśmy: "Hurrrra!" Szyk pękł i pobiegliśmy do bohatera narodowego, z książek między innymi "Czarne krzyże nad Polską" "Cyrk Skalskiego", które znaliśmy na pamięć.


Stanisław Skalski - pilot - to był nasz idol, wzór do naśladowania. Wspaniały żyjący bohater. Krzyczeliśmy jeden przez drugiego. "Pan Stasiu" - tak go wtedy nazwaliśmy, poprosiliśmy by nam opowiedział o sobie. Stanisław Skalski zaprosił nas na drugi dzień po zajęciach na ognisko i rozmowy.

Takich spotkań było kilka. Pan Stasiu opowiadał nam o sobie, o lotnictwie i walkach w Polsce i Anglii, o Dywizjonie 303, pokazywał nam zdobyte medale i krzyże. Gdy zobaczyłem w jego rękach krzyż Virtutti musiałem się pochwalić, że mój dziadek ma taki sam, wtedy on, ten wielki Polak mocno ścisnął moje ramię, popatrzył na mnie i cichutko powiedział: "Nie zatrać w życiu tego, co otrzymałeś". Nie zatraciłem nigdy.


Walki II wojny światowej

Opowiedział nam Pan Stasiu wtedy historię, którą zapamiętałem do dzisiaj. Opowiadał, jak w dniu wybuchu wojny jako młody pilot patrolował niebo nad Polską i wtedy zestrzelił rozpoznawczego Hs 126. Pilot i obserwator tego samolotu uratowali się - byli to młodzi oficerowie Luftwaffe: pilot Oblt. Friedrich Wimmer i obserwator Oblt. Siegfried von Heymann z jednostki 3.(H)/21). Pan Stasiu wylądował obok rozbitego samolotu swego wroga, opatrzył rannych pilotów i przekazał do wezwanej sanitarki. I nic by się takiego nie stało, gdyby losy tych pilotów nie zetknęły się ponownie w przedziwny sposób.


Pilot Stanisław Skalski walczył w powietrzu z Niemcami wszędzie tam, gdzie przebywał - był przecież asem myśliwskim, najlepszym z najlepszych, docenianym przez świat, poważany przez wrogów. Był bohaterem dla młodego pokolenia, dla wszystkich Polaków pragnących wolności swego kraju. Opowiadano legendy o jego odwadze i bohaterstwie.


Polacy go zniszczyli

Po zakończeniu wojny powrócił do kraju, gdzie po jakimś czasie został aresztowany, osądzony jako szpieg, skazany na śmierć. Codziennie bity i maltretowany w kazamtach UB i NKWD. Ten wybitny Polak, patriota, bohater narodowy przez reżim komunistyczny był traktowany gorzej niż oprawcy z SS.


Opowiadał nam jak trzymano go w lodowatej wodzie po pas i tygodniami bito, głodzono i opluwano. Był twardym żołnierzem, pilotem - wytrzymał. Nie załamał się wtedy wierząc, że czas odmieni jego los. Ale gdy wypuszczono go na wolność złamała go straszna choroba. Władze komunistyczne odmówiły mu leczenia wystawiając go na pewną śmierć. W czasie gdy prawie umierał, w "Skrzydlatej Polsce" ukazała się o tym wzmianka. Tę wiadomość otrzymali piloci niemieccy, których we wrześniu 1939 r. pan Stasiu opatrzył i udzielił pomocy szpitalnej. Piloci ci byli wówczas dowódcami sił powietrznych RFN. To oni za własne środki opłacili leczenie i operację pana Stanisława za granicami kraju. Pan Stanisław po wielu latach leczenia – przeżył.


Życie uratowali mu Niemcy

Jak podają źródła, wiele lat później spotkał się z nimi gdy wyzdrowiał, gdy Polska stała się krajem demokratycznym. W dniach od 25 do 31 marca 1990 r. w Niemczech był goszczony przez pilota, generała sił powietrznych Niemiec. Niemcy na łamach prasy gorąco podziękowali Skalskiemu za udzieloną wówczas pomoc i prawdopodobne uratowanie życia.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Dziennikarstwo obywatelskie jest moją pasją.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Obraźliwe komentarze na podstawie Regulaminu Salonu 24 - usunąłem.
  • Komentarze obrażające innych z uwagi na poglądy czy postawy usunąłem zgodnie z Regulaminem...
  • Komentarze obrażające heroizm i walkę Narodu Polskiego pisane przez lewactwo zostały usunięte.

Tagi

Tematy w dziale Społeczeństwo